ZarzÄ
dzanie przedsiÄbiorstwem
3 przypadki
Pierwszy...
Para narzeczonych spaceruje w parku. Kiedy mijajÄ
grupÄ emerytów, ci zaczynajÄ
mruczeÄ "Co tam rÄ
czka za rÄ
czkÄ! Zabierz jÄ
lepiej do motelu. ChĹopak bardzo zakĹopotany udaje, Ĺźe nie sĹyszy." PrzechodzÄ
koĹo placu budowy, skÄ
d dobiegajÄ
ich krzyki robotników: "Te oferma! PrzestaĹ siÄ przechadzaÄ! ZaprowadĹş jÄ
do ciemnego kÄ
ta i przeleÄ. Jeszcze bardziej zakĹopotany chĹopak udaje, Ĺźe nic nie sĹyszy. W koĹcu odprowadza dziewczynÄ do domu i Ĺźegna siÄ z niÄ
: "Do jutra kochanie". Ona: "OczywiĹcie, do jutra, gĹuchy koĹku."
Wniosek: SĹuchaj i wdraĹźaj rady zewnÄtrznych konsultantów. To ludzie z doĹwiadczeniem. JeĹli tego nie zrobisz Twój wizerunek profesjonalisty moĹźe na tym ucierpieÄ.
Drugi...
WiÄzieĹ skazany na doĹźywocie ucieka z wiÄzienia. W trakcie ucieczki chowa siÄ w domu, w którym Ĺpi mĹode maĹĹźeĹstwo. Zabójca przywiÄ
zuje mÄĹźczyznÄ do krzesĹa a kobietÄ do ĹóĹźka. NastÄpnie na kilka sekund zbliĹźa swojÄ
twarz do piersi kobiety, po czym wychodzi. MÄ
Ĺź przesuwajÄ
c krzesĹo natychmiast zbliĹźa siÄ do Ĺźony i mówi: "Kochanie ten mÄĹźczyzna od lat nie widziaĹ kobiety, widziaĹem, Ĺźe caĹowaĹ CiÄ po piersiach. KorzystajÄ
c z okazji, Ĺźe na chwilÄ wyszedĹ, chciaĹem Ci powiedzieÄ ĹźebyĹ robiĹa wszystko co Ci kaĹźe. JeĹli bÄdzie siÄ chciaĹ z TobÄ
kochaÄ, nie odmawiaj a nawet sprawiaj wraĹźenie, Ĺźe Ci siÄ podoba. Nasze Ĺźycie od tego zaleĹźy. BÄ
dĹş dzielna. Kocham CiÄ" "OczywiĹcie odpowiedziaĹa kobieta. CieszÄ siÄ , Ĺźe tak to wĹaĹnie widzisz. RzeczywiĹcie od lat nie widziaĹ kobiety.Ale dla Twojej informacji, nie caĹowaĹ mnie w piersi. ZbliĹźyĹ siÄ, aby wyszeptaÄ mi do ucha, Ĺźe bardzo mu siÄ podobasz i zapytaĹ, w którym miejscu w Ĺazience mamy wazelinÄ. BÄ
dĹş dzielny. Kocham CiÄ."
Wniosek: Brak informacji moĹźe doprowadziÄ do powaĹźnych konsekwencji. Aktualne informacje sÄ
podstawÄ
zwyciÄstwa w ataku dzikiej konkurencji i unikniÄcia nieprzyjemnych niespodzianek.
Trzeci...
Do apteki przychodzi mĹody czĹowiek i pyta: "MógĹby mi pan magister sprzedaÄ prezerwatywÄ? Moja narzeczona zaprosiĹa mnie na kolacjÄ do domu. Chodzimy ze sobÄ
juĹź trzy miesiÄ
ce i robi siÄ coraz gorÄcej. MyĹlÄ, Ĺźe dziĹ wieczorem dam jej spróbowaÄ ciasteczko. Farmaceuta daje mu prezerwatywÄ i mĹody czĹowiek wychodzi. Po chwili wraca i mówi: Niech mi Pan da jeszcze jednÄ
. Siostra narzeczonej to niezĹa pupcia. Nieraz rozchylaĹa przede mnÄ
nogi, czasem widziaĹem nawet majteczki. Wydaje mi siÄ, Ĺźe i ona coĹ chce, a idÄ do nich do domu dzisiaj wieczorem. No i wie Pan....... Farmaceuta wydaje mu drugÄ
prezerwatywÄ. Po chwili mĹodzieniec wraca ponownie. "A moĹźe jeszcze jednÄ
, bo matka narzeczonej teĹź niczego sobie. Ociera siÄ o mnie kiedy przechodzÄ, a Ĺźe idÄ do nich wieczorem do domu no to wie Pan... Wieczorem przy kolacji chĹopak siedzi za stoĹem obok narzeczonej, a po drugiej stronie stoĹu usiadĹy jej siostra i matka. Wchodzi ojciec narzeczonej i zasiada za stoĹem. ChĹopak opuszcza natychmiast gĹowÄ skĹada rÄce do modlitwy i zaczyna siÄ modliÄ: "dziÄkujemy Ci BoĹźe za to jedzenie....dziÄkujemy Ci BoĹźe za to jedzenie....." Mija piÄÄ minut a on nadal siÄ modli. Rodzina wymienia zdziwione spojrzenia, a narzeczona mówi: "Nie wiedziaĹam kochanie, Ĺźe jesteĹ taki wierzÄ
cy!" "A ja nie wiedziaĹem, Ĺźe twój ojciec jest farmaceutÄ
!!!!!!"
Wniosek: Nigdy nie wyjawiaj swoich strategii osobom nieznajomym, poniewaĹź moĹźe to powaĹźnie zaszkodziÄ Twojej organizacji. |