UWAGA: Portal dowcipas nie odpowiada za szkody i powikłania, które mogą być wynikiem długotrwałego śmiechu do rozpuku po przeczytaniu zamieszczonych tu dowcipów. Nie odpowiadamy także za straty kalorii utraconych w wyniku śmiechu (podczas śmiechu poruszanych jest około 60 mięśni) oraz za przyspieszenie powstawania zmarszczek mimicznych!
W gazecie, w dziale praca ukazaĹo siÄ ogĹoszenie, Ĺźe policja poszukuje ludzi do pracy. ZgĹosiĹy siÄ trzy blondynki. Stanowisko byĹo jedno. Postanowiono wiÄc wybraÄ tÄ jednÄ w drodze maĹego testu. - ProszÄ bardzo, tu mamy dla pani zdjÄcie z profilu tego osobnika. ProszÄ powiedzieÄ nam jak najwiÄcej o nim, co siÄ pani nasuwa, jakieĹ spostrzeĹźenia. - Jezu ! On ma tylko jedno ucho ! Kandydatce podziÄkowano. Druga otrzymaĹa takie samo polecenie. - Jezu ! On ma tylko jedno ucho ! Ta rĂłwnieĹź wypadĹa poniĹźej oczekiwaĹ. Poproszono trzeciÄ kandydatkÄ. ProszÄ bardzo, tu mamy dla pani zdjÄcie z profilu tego osobnika. ProszÄ powiedzieÄ nam o nim jak najwiÄcej , co pani moĹźe powiedzieÄ o tej osobie na podstawie zdjÄcia. - Ten czĹowiek nosi szkĹa kontaktowe. Komisja spojrzaĹa zadziwiona. Sprawdzono w dokumentach; rzeczywiĹcie. - No wspaniale! Gratulujemy ! Jest pani przyjÄta. Ale jak pani to wydedukowaĹa? - To proste. Ten czĹowiek nosi szkĹa kontaktowe, bo nie moĹźe nosiÄ okularĂłw. - Ale dlaczego? - No jak to? No przecieĹź on ma tylko jedno ucho!
Przychodzi blondynka do banku i prosi o kredyt na miesiÄ c. UrzÄdnik pyta siÄ ile chce i jakie ma zabezpieczenie. Blondynka chce 35 tys. zĹotych na wyjazd na wakacje. W ramach zabezpieczenia zostawi swoje Lamborgini. UrzÄdnik wÄszÄ c dobry interes daje jej kredyt i zabiera samochĂłd. Po miesiÄ cu blondynka wraca oddaje 35 tys. i 14 zĹotych odsetek. Odbiera samochĂłd. Zdziwiony urzÄdnik mĂłwi, Ĺźe sprawdzili jÄ i okazuje siÄ, Ĺźe ma konto w ich banku na 3 mln dolarĂłw, wiÄc dlaczego braĹa kredyt. Na to blondynka odpowiada: A gdzie ja bym znalazĹa pĹatny parking na miesiÄ c za 14 zĹotych.
Przychodzi Ruda do lekarza i mowi ze jej cialo ja boli gdziekolwiek je dotknie. Nimozliwe: mowi lekarz Pokaz mi Ruda bierze palec i naciska na policzek i krzyczy, potem naciska na noge i krzyczy. Naciska na kolano i krzyczy; nacisnela na piete i krzczy. Gdziekolwiek dotknela, krzyczala. Doktor mowi Naprawde nie jestes ruda, prada? No, nie jestem blondynka Tak wlasnie myslalem. Smieje sie doktor Masz zlamany palec
Trzy blondynki zginÄĹy w wypadku samochodowym. Po Ĺmierci stajÄ przed bramÄ niebios. ĹwiÄty Piotr wita je sĹowami: - MoĹźecie dostaÄ siÄ do nieba, jeĹli odpowiecie na jedno proste pytanie religijne. Pytanie brzmi: co to jest Wielkanoc? Pierwsza blondynka odpowiada: - Wielkanoc to takie ĹwiÄto, kiedy odwiedzamy groby naszych bliskich... - ĹŹe! Odpowiada ĹwiÄty Piotr. Nie przestÄ pisz bram krĂłlestwa niebieskiego, bezboĹźna ignorantko! Odpowiada druga blondynka: - Ja wiem! To takie ĹwiÄto, kiedy stroi siÄ choinkÄ, Ĺpiewa kolÄdy i rozdaje prezenty! ĹwiÄty Piotr zaĹamany wali gĹowÄ we wrota do niebios, a nastÄpnie patrzy z nadziejÄ na trzeciÄ blondynkÄ. Ostatnia blodnie uĹmiecha siÄ spokojnie i nawija: - Wielkanoc to ĹwiÄto zmartychwstania Jezusa Chrystusa, ktĂłry zostaĹ ukrzyĹźowany przez Rzymian. Po tym, jak oddaĹ Ĺźycie za wszystkich ludzi, zostaĹ pochowany w pobliskiej grocie, do ktĂłrej wejĹcie zostaĹo zamkniÄte gĹazem. Trzeciego dnia Jezus zmartwychwstaĹ... - Ĺwietnie! Wykrzykuje ĹwiÄty Piotr, wystarczy, widzÄ, Ĺźe znasz Pismo ĹwiÄte! Blondynka nawija ĹmiaĹo dalej: - ... zmartwychwstaĹ i tak historia powtarza siÄ co roku, Jezus w czasie Wielkanocy odsuwa gĹaz i wychodzi z groty, patrzy na swĂłj cieĹ i jeĹli go zobaczy, to zima bÄdzie szeĹÄ tygodni dĹuĹźsza...
Blondynka przeĹźywa kryzys finansowy i nie wie skÄ d wziÄ Ä pieniÄ dze. PostanowiĹa porwaÄ Jasia - syna bogatej sÄ siadki. PorwaĹa wiÄc Jasia. NapisaĹa kartkÄ: PorwaĹam twojego syna. JeĹźeli chcesz go jeszcze kiedyĹ zobaczyÄ, to jutro pod wielkim dÄbem w parku masz poĹoĹźyÄ w plastikowej torbie 100 000 zĹ. Blondynka przykleiĹa mu tÄ kartkÄ do plecĂłw i puĹciĹa do domu. NastÄpnego dnia znalazĹa pod wielkim dÄbem w parku te 100 000 zĹ i karteczkÄ: Nie wiem jak blondynka mogĹa zrobiÄ blondynce coĹ takiego.
Idzie blondynka do stowarzyszenia w poszukiwaniu pracy. Szef pracy daĹ jej pracÄ malowania pasĂłw na drodze. Blondynka pierwszego dnia pomalowaĹa 10 km drogi, w drugi 5 km, a w trzeci tylko 1 km. Podchodzi do niej szef i mĂłwi: -Dlaczego zmalaĹÄ tak szybko wydajnoĹÄ twojej pracy? Blondynka odpowiada: -Bo mam coraz dalej do wiaderka z farbÄ !
Przychodzi blondynka do slepu AGD i mĂłwi: - DzieĹ dobry poproszÄ o tÄ mikrofalowkÄ. A sprzedawca na to: - Blondynkom nie sprzedajemy! Nazajutrz blondynka przychodzi do tego samego sklepu, tylko w ufarbowanych na brÄ z wĹosach, i mĂłwi: - PoproszÄ o tÄ mikrofalowkÄ. A sprzedawca na to: - Blondynkom nie sprzedajemy! Nastepnego dnia przychodzi w czarnych wĹosach, i mĂłwi: - PoproszÄ o tÄ mikrofalowkÄ. A sprzedawca na to: - Jak jeszcze raz pani przyjdzie to mnie pani popamiÄta! - A skÄ d pan tak wogĂłle wie, Ĺźe ja jestem blondynkÄ ? -Bo to nie mikrofalĂłwka tylko telewizor!
Blondynka wchodzi do restauracji i zamawia Ĺlimaki... Zdezorientowanym wzrokiem wodzi po sali, bo nie wie jak zabraÄ siÄ do zjedzenia smakoĹyku... W koĹcu zdesperowana woĹa kelnera: - Czy mĂłgĹby mi pan pokazaÄ jak to siÄ je? Kelner zĹapaĹ muszelkÄ i przez otworek wysiorbaĹ zawartoĹÄ. Ucieszona blondynka podziÄkowaĹa i zaczÄĹa konsumpcjÄ... pierwszy poszedĹ gĹadko, drugi teĹź, ale trzeci nie chce wyjĹÄ... Blondynka wysysa, wysysa, i nic! ZaglÄ da w otworek, a tam Ĺlimak krzyczy: - Ssij maleĹka, ssij!!!
Przychodzi elegancka blondynka do salonu Mercedesa. Podchodzi do najnowszego sportowego kabrioleta i pochyla siÄ, aby dotknÄ Ä skĂłrzanÄ tapicerkÄ. Jednak przy schylaniu puĹciĹa niechcÄ cy gĹoĹnego bÄ ka... Od razu siÄ wyprostowaĹa i rozglÄ da w koĹo czy nikt tego nie sĹyszaĹ. Patrzy, a tuĹź za niÄ stoi sprzedawca. Pyta go wiÄc lekko zawstydzona: - Przepraszam, ile kosztuje ten samochĂłd? - ProszÄ pani - odpowiada z lekkim uĹmiechem sprzedawca - ledwo pani dotknÄĹa to auto, a juĹź siÄ pani spierdziaĹa. jak pani podam cenÄ, to siÄ pani zesra...
Blondynka, brunetka i ruda zaĹoĹźyĹy siÄ o to, ktĂłra dopĹynie do wysepki leĹźÄ cej 500m od brzegu w najkrĂłtszym czasie. StartujÄ z plaĹźy. Ruda przepĹywa 150m. ZmÄczyĹa siÄ i siÄ utopiĹa. Brunetka przepĹywa 250m. RĂłwnieĹź mÄczy siÄ i topi. Blondynka zaĹ przepĹynÄĹa 450m, ale uznaĹa, Ĺźe jest bardzo zmÄczona i nie da rady dopĹynÄ Ä, wiÄc wrĂłciĹa na plaĹźÄ.