UWAGA: Portal dowcipas nie odpowiada za szkody i powikłania, które mogą być wynikiem długotrwałego śmiechu do rozpuku po przeczytaniu zamieszczonych tu dowcipów. Nie odpowiadamy także za straty kalorii utraconych w wyniku śmiechu (podczas śmiechu poruszanych jest około 60 mięśni) oraz za przyspieszenie powstawania zmarszczek mimicznych!
Idzie Masztalski z obitÄ , sinÄ gÄbÄ i taszczy duĹźe walizki. Spotyka przyjaciela: - Co Ci siÄ staĹo Masztalski? - A, teĹciowa mnie pobiĹa. - Jak by mnie tak teĹciowa pobiĹa to bym jÄ chyba poÄwiartowaĹ! - A ty myĹlisz, Ĺźe co ja tu dĹşwigam w tych walizach?
Do oczekujÄ cego w szpitalu (M)ÄĹźczynzy, na oddziale porodowym wychodzi (P)oĹoĹźna z trĂłjkÄ noworodkĂłw: P: Nie przeraziĹ siÄ pan, Ĺźe aĹź tyle ? M: Nie P: To niech pan je trzyma, ja biegnÄ po resztÄ.
Zdesperowana dziewczyna stoi na nadbrzeĹźu i chce popeĹniÄ samobĂłjstwo. Widzi to mĹody marynarz, podchodzi do niej i mĂłwi: - Nie rĂłb tego! ZabiorÄ ciÄ na pokĹad naszego statku, ukryjÄ, przemycÄ do Ameryki i zaczniesz nowe Ĺźycie. Przez caĹy rejs bÄdÄ ciÄ karmiĹ, bÄdÄ ci dawaĹ radoĹÄ, a ty bÄdziesz mnie dawaÄ radoĹÄ. Jeszcze nie wszystko stracone... Dziewczyna, jeszcze pochlipujÄ ca z cicha, postanowiĹa daÄ sobie jeszcze jednÄ szansÄ i poszĹa z nim na statek. Jak obiecywaĹ tak zrobiĹ - ukryĹ jÄ pod pokĹadem, raz na jakiĹ czas podrzucaĹ jej kanapkÄ, jakiĹ owoc lub coĹ do picia, a caĹe noce spÄdzali na miĹosnych igraszkach. SielankÄ przerwaĹ kapitan, ktĂłry pewnego dnia odkryĹ kryjĂłwkÄ dziewczyny. - Co tu robisz? - zapytaĹ surowo. - Mam ukĹad z jednym z marynarzy. ZabraĹ mnie do Ameryki, karmi mnie, a ja mu pozwalam robiÄ ze mnÄ , co chce. Mam nadziejÄ, Ĺźe kapitan go nie ukarze? - Nie - odpowiedziaĹ kapitan. - ChciaĹbym jednak, ĹźebyĹ wiedziaĹa, Ĺźe jesteĹ na pokĹadzie promu Wolin - ĹwinoujĹcie - Wolin.
MaĹa amerykaĹska dziewczynka przychodzi rano do kuchni i widzi pĂłĹnagiego mÄĹźczyznÄ, ktĂłry grzebie w lodĂłwce. Dziewczynka: Czy pan jest naszym nowym babysitter? MÄĹźczyzna: Nie. Ja jestem nowym motherfucker.
Wchodzi niewidomy z psem przewodnikiem do sklepu, staje na Ĺrodku, Ĺapie w pewnym momencie psa za ogon i zaczyna nim krÄciÄ nad gĹowÄ . Wszyscy stojÄ cholernie zdziwieni, a sprzedawca pyta: - MoĹźe w czymĹ panu pomoc? Na co niewidomy: - Nie, dziÄki. Tylko siÄ rozglÄ dam...
Puka akwizytor do drzwi. Otwiera mu kobieta. Akwizytor zaczyna nawijaÄ o swoim produkcie, a kobieta najwyraĹşniej wkurzona jego wizytÄ : - Spadaj, pan - i trzaska drzwiami przed jego nosem. Jednak drzwi siÄ nie domknÄĹy i siÄ lekko uchylajÄ , wiÄc akwizytor dalej nawija o swoim wspaniaĹym produkcie. Kobieta juz cala w nerwach. Nawet nic nie powiedziaĹa tylko znowu trzaska mocno drzwiami. No, ale drzwi znowu siÄ nie domknÄĹy, wiec akwizytor dalej nawija. Baba juz nie wytrzymaĹa, wziÄĹa zamach i z caĹej siĹy przywaliĹa drzwiami. Cisza i nagle hrrrrrrrrrrrrrrr.... Drzwi siÄ znowu otworzyĹy, a akwizytor zmieszany troszkÄ: - Jak pani nie wyjmie kota, to one siÄ nigdy nie zamknÄ ...
Egzamin na agenta specjalnego. Pierwszy kandydat: - W pokoju obok siedzi pana dziewczyna. Ma pan tu pistolet. W 30 sekund ma pan ja zabiÄ. Facet wychodzi, ale po chwili wraca z dziewczyna. - Niestety nie mogĹem tego zrobiÄ. Chyba nie nadajÄ siÄ do tej pracy. Drugi kandydat: - W pokoju obok siedzi pana narzeczona. Ma pan tu pistolet. W 30 sekund ma pan ja zabiÄ. Facet wychodzi, ale po chwili wraca ze swoja narzeczona. - Niestety nie mogĹem tego zrobiÄ. Chyba nie nadajÄ siÄ do tej pracy. Trzeci kandydat. - W pokoju obok siedzi pana Ĺźona. Ma pan tu pistolet. W 30 sekund ma pan ja zabiÄ. Facet wychodzi. Po chwili sĹychaÄ strzaĹy, a nastÄpnie jakieĹ uderzenia. 20 sekund później wraca trzeci kandydat: - JakiĹ idiota zaĹadowaĹ mi pistolet Ĺlepakami, wiÄc musiaĹem zatĹuc ja krzesĹem...
Nowa sĹuĹźÄ ca, JaĹcia (baba z wiochy), sprzÄ tajÄ c rano pokĂłj hrabiny, znalazĹa w Ĺóşku prezerwatywÄ. ZaczerwieniĹa siÄ i zabrakĹo jej oddechu. W tym momencie weszĹa hrabina: - Cóş to, JaĹcia? Nigdy miĹoĹci nie uprawiaĹaĹ? - Tak jaĹnie pani - mĂłwi JaĹcia - ...ale nigdy tak mocno Ĺźeby skora zlazĹa.