UWAGA: Portal dowcipas nie odpowiada za szkody i powikłania, które mogą być wynikiem długotrwałego śmiechu do rozpuku po przeczytaniu zamieszczonych tu dowcipów. Nie odpowiadamy także za straty kalorii utraconych w wyniku śmiechu (podczas śmiechu poruszanych jest około 60 mięśni) oraz za przyspieszenie powstawania zmarszczek mimicznych!
Wczesny ranek, jezioro spowite mgĹÄ ... niezmÄ conÄ taflÄ wody przecina ĹĂłdka. Na ĹĂłdce wieszcze: Adam Mickiewicz i Aleksander Puszkin recytujÄ wymyĹlone na poczekaniu fraszki. Wtem ich oczom ukazuje siÄ druga ĹĂłdka, w ktĂłrej siedzÄ dwie przepiÄkne biaĹogĹowy. Puszkin widzÄ c tÄ piÄknÄ scenÄ wypowiada te sĹowa: - Cud nad cudami, dziw nad dziwami, ĹĂłdka pĹynie choÄ jest z dwiema dziurami. Na to wieszcz Adam: - Hola, hola moĹci panie, sÄ dwa koĹki na zatkanie.
Druga w nocy - do drzwi Leppera puka narÄ bany jak bela goĹÄ. Endrju otwiera: - (piiiiiiiip) , czego pan chce o tak późnej porze?! - Chccee wstÄ piÄ do Samoobrony i to od zaraz - chwiejnym gĹosem zakomunikowaĹ... - Panie, jest druga w nocy, przyjdĹş pan jutro rano do biura poselskiego to siÄ pan zapiszesz, przynieĹ pan zdjÄcie i nie bÄdzie problemu, ale nie o drugiej w nocy - Nie ma mowy, ja chce teraz i juĹź, od zaraz - zdjÄcie mam przy sobie.. - Nie no, ale panie daj pan spokĂłj - tĹumaczy siÄ przewodniczÄ cy nie mam w domu drukĂłw, pieczÄ tek itd. (zapomniaĹ wspomnieÄ o kĹopotach z pisaniem) - przyjdĹş pan do biura. - Nie ruszÄ siÄ stad, do rana bÄdÄ staĹ aĹź zostanÄ czĹonkiem Samoobrony .... PrzekomarzaĹ siÄ tak bitÄ godzinÄ - Endrju zmiÄkĹ, wyciÄ gnÄ Ĺ z szafki wszystkie niezbÄdne dokumenty - goĹÄ je wypeĹniĹ, otrzymaĹ legitymacjÄ i zadowolony jak dziecko juĹź miaĹ iĹÄ do domu - przewodniczÄ cy jednak zatrzymaĹ go i pyta goĹcia, dlaczego mu tak zaleĹźaĹo na wstÄ pieniu w szeregi Samoobrony... - A bo panie to byĹo tak: WrĂłciĹem wczeĹniej z delegacji, wchodzÄ do domu, patrzÄ, a tu Ĺźona na Ĺrodku pokoju bzyka siÄ z sÄ siadem, wchodzÄ do pokoju cĂłrki, a ta ostro zabawia siÄ z dwoma facetami na raz, wpadam do pokoju syna a ten w najlepsze ze swoim kolegÄ z Ĺawki... StanÄ Ĺem na Ĺrodku pokoju i wrzasnÄ Ĺem na caĹe gardĹo: - TACY JESTEĹCIE, TAK? TO JA WAM K..WA TERAZ WSTYDU NAROBIÄ!