UWAGA: Portal dowcipas nie odpowiada za szkody i powikłania, które mogą być wynikiem długotrwałego śmiechu do rozpuku po przeczytaniu zamieszczonych tu dowcipów. Nie odpowiadamy także za straty kalorii utraconych w wyniku śmiechu (podczas śmiechu poruszanych jest około 60 mięśni) oraz za przyspieszenie powstawania zmarszczek mimicznych!
Jedzie student (Murzyn) autobusem do akademika, siedzi i czyta skrypt. Wszystkie miejsca zajÄte. Wchodzi starsza kobieta i staje koĹo Murzyna. Za chwilÄ zniecierpliwiona mĂłwi: - U nas tacy mĹodzieĹcy to ustÄpujÄ miejsca starszym. Murzyn podnosi wzrok znad skryptu i odpowiada: - A u nas takie baby to siÄ zjada!
Nowy drektor zwoĹaĹ zebranie pracownikĂłw: - NastajÄ nowe porzÄ dki. Sobota i niedziela sÄ wolne, bo to weekend. W poniedziaĹek odpoczywamy po weeekendzie. We wtorek przygotowujemy siÄ psychicznie do pracy. W ĹrodÄ pracujemy,a w czwartek odpoczywamy po pracy. W piÄ tek przygotowujemy sie do weekendu. Czy sÄ jakies pytania? - DĹugo bÄdziemy tak harowaÄ?
Wiecie, Ĺźe sÄ cztery rodzaje szefĂłw : pedaĹ, nie pedaĹ, super pedaĹ i pedaĹ-czarodziej. Szef pedaĹ mĂłwi: - Ja pana zaraz wypieprze. Szef nie pedaĹ mĂłwi: - Nie bede sie z panem pieprzyĹ. Szef super pedaĹ mĂłwi: - Ja was wszystkich wypieprze. Szef pedaĹ-czarodziej mĂłwi: - Jak ja was wypieprze to nawet nie bedziecie wiedzieli kiedy
Czterech panĂłw dyskutuje w knajpie o Ĺźyciu. Po pewnym czasie i kilku wypitych piwach jeden z nich wychodzi do ubikacji, pozostali kontynuujÄ rozmowe Pierwszy: - Bardzo sie baĹem, Ĺźe mĂłj syn bÄdzie niedorajdÄ . ZaczynaĹ od mycia samochodĂłw. KiedyĹ ktoĹ daĹ mu szanse, zatrudniĹ go jako sprzedawce, no i syn sie sprawdziĹ. SprzedaĹ tyle samochodĂłw, ze po pewnym czasie wykupiĹ firme. DziĹ ma tyle pieniÄdzy, ze kupiĹ swojemu najlepszemu przyjacielowi mercedesa na urodziny. Drugi: - Ja tez sie baĹem, Ĺźe mĂłj bÄdzie nieudacznikiem. ZaczynaĹ jako pomocnik ogrodnika u pewnego handlarza nieruchomoĹciami. Ale ten kiedyĹ daĹ mu szanse, syn sie sprawdziĹ i dziĹ sam obraca tyloma domami i fabrykami, Ĺźe swojemu najlepszemu przyjacielowi kupiĹ na urodziny wille. Trzeci: - Ja byĹem zaĹamany, bo mĂłj syn zaczynaĹ jako sprzatacz w budynku gieĹdy. Ale ktoĹ daĹ mu szanse, syn sie sprawdziĹ i zarobiĹ na gieĹdzie tyle pieniÄdzy, Ĺźe swojemu najlepszemu przyjacielowi daĹ na urodziny milion dolcĂłw. Z toalety wraca czwarty pan. Pozostali wprowadzajÄ go w temat rozmowy, na to ten odpowiada: - MĂłj syn to kompletny nieudacznik. ZatrudniĹ sie jako fryzjer i jest nim do dziĹ, juĹź 15 lat. Co gorsza - lubi chĹopcĂłw i ma ich caĹÄ mase, co raz to jakiĹ nowy go obĹciskuje. PrzychodzÄ regurlnie, robiÄ mu lody i rypiÄ tak czÄsto Ĺźe chĹopak sie zapracowywuje. Ale ma to i swoje dobre strony: jeden taki chĹoptaĹ daĹ mu na urodziny mercedesa, drugi - wille, a trzeci - milion dolcĂłw!
Do sklepu tekstylnego przychodzi elegancko ubrana pani i prosi o weĹniany materiaĹ o kolorze czerwonym. Prosi takĹźe o to Ĺźeby materiaĹ ten nie byĹ zbyt ciemny, ani zbyt jasny. Przez godzinÄ prosi ekspedientkÄ o podawania nowych. Bardzo marudzi, aĹź w koĹcu wybiera pasujÄ cy jej kolor. - Ile metrĂłw pani potrzebuje? - Pyta zmÄczona ekspedientka. - MetrĂłw? - ParsknÄĹa klientka. - Wczoraj kupiĹam pluszowego byczka i urwaĹ mu siÄ jÄzyczek...
Klient pojechaĹ zimowÄ porÄ z 6-cio letnim synkiem do salonu Alfa Romeo po odbiĂłr nowego samochodu. Po wyjechaniu z salonu synek zauwaĹźyĹ stojÄ cego na pustym parkingu niewielkiego baĹwanka. - Tato! pukniemy baĹwanka? - z uĹmiechem zapytaĹ... Tata widzÄ c uĹmiechniÄta twarz swego dziecka docisnÄ Ĺ pedaĹ gazu i skierowaĹ siÄ na baĹwanka, juĹź po chwili siedziaĹ zdziwiony w samochodzie, w ktĂłrym zadziaĹaĹy wszystkie poduchy. BaĹwanek okazaĹ siÄ byÄ ulepiony na hydrancie. SamochĂłd z rozwalonym dokumentnie przodem juĹź na holu wrĂłciĹ do salonu wĹrĂłd owacji na stojÄ co pracownikĂłw.
JadÄ przez SyberiÄ Polak, Rusek, Anglik i Francuz. Nagle zaatakowaĹy ich wilki. No, to trzeba kogoĹ wyrzuciÄ. Zatem wyrzucili Anglika. Wilki siÄ najadĹy, ale za godzinÄ znowu to samo. Wyrzucili Francuza. Po kolejnej godzinie wilki wracajÄ . Rusek w tym momencie wyciÄ gnÄ Ĺ kaĹacha i wymĹĂłciĹ wszystkie wilki. Polak pyta: - To, po co ich wyrzuciliĹmy? Na to Rusek wyciÄ ga flaszkÄ i mĂłwi: - No, coĹ ty? Litra na czterech?
Dwa psy, pudel miniaturka i owczarek spotykaja siÄ u weterynarza. Owczarek pyta pudelka: - A ty tu co robisz? - Mialem pecha. Nasikalem na dywan w salonie i panstwo postanowili mnie uspic. A ty? - Zobaczylem pania, gdy pastowala podloge, tylek w niebo, zadnych majtek. Nie moglem siÄ powstrzymac! - I co, teraz ciebie uspia? - pyta pudelek. - Nie. Dlaczego? - dziwi siÄ owczarek - maja mi tylko spilowac pazury...
W pewnej wiosce mieszkal sobie gospodarz, ktory mial kurnik. Co noc do tego kurnika przychodzil sprytny lisek i pozeral jedna kure albo koguta, zalezy na co mial chrapke. I tak to trwalo miesiacami, az pewnego dnia gospodarz schwytal liska i zapytal: -Czy to ty wyjadarz stopniowo moj drob? Na co sprytny lisek odpowiedzial: -Nie! A tak na prawde to byl on.